Facebook Twitter Gplus Flickr Pinterest E-mail RSS
formats

Hejter

Tydzień bez internetu, tydzień urlopu z gwarancją braku wi-fi i głowa zaczyna odpoczywać. Nie czytamy wiadomości, nie jesteśmy na bieżąco, nie ma PO, nie ma PiS, bo oczywiście wybierając się na urlop najlepiej wybrać się tam gdzie słowa nie możemy zrozumieć w języku miejscowych. Niestety jednak, wracamy. Chcąc nie chcąc, w pracy , w domu, zerkamy okiem na wydarzenia bieżące, na medialny szum o wyborach, o tym że aktorka z aktorem, że bogaci, że biedni, że ktoś kogoś a inny nie (..)

Robi mi się gorąco ile razy ośmielę się zerknąć, rzucić choćby przelotnie spojrzenie tam gdzie dla zachowania zdrowia psychicznego nie powinienem zerkać – na komentarze pod internetowymi  artykułami. Podobno wszędzie na świecie jest tak, że internet zionie nienawiścią wszystkiego do wszystkich – podobno. Nie wiem, już nie mam ochoty nawet sprawdzać, widząc co dzieje się po polskiej stronie internetowej barykady, nie chcę , nie mogę i nie będę sprawdzał.Mój osobisty, niepoparty żadnymi badaniami wniosek – hejt to zwykły objaw miłości, specyficznej, ale jednak miłości – miłości do samego siebie i jedynie słusznych poglądów na wszystko. Kochamy nienawidzić!!

Zbiór ostatnich rysunków w dziale RYSUJĘ BO LUBIĘ

nienawisc

Komentarze

komentarze