Facebook Twitter Gplus Flickr Pinterest E-mail RSS
formats

Po wyborach

Koniec tej zbiorowej paranoi obietnic przedwyborczych, oczywiście na jakiś czas, do następnych wyborów. Ale przynajmniej na chwilę możemy odetchnąć przed tymi pięknymi wizjami lepszej Polski. Cóż z tego, że wizje piękne, skoro frekwencja wyborcza pokazuje, że ludzie nie wierzą już w bajki. Choć niejednokrotnie idee są szczytne, w masie obietnic wyssanych z palca giną, rozmywając granice odpowiedzialności obywatela, którego świętym prawem i jednocześnie obowiązkiem jest oddanie głosu, choćby tylko po to by mieć prawo do późniejszego marudzenia. Mógłbym tu cytować analizy, wgłębiać się w problem- tylko po co? Odnoszę wrażenie, że żyjemy w czasach, w których zdecydowana większość ludzi ma wszystko głęboko. Tak głęboko, że tylko swoją biernością- przewrotnie- wykazują jakikolwiek ruch.  Nie dziwmy się, że mocny elektorat mają tylko siły skrajne, bo one są silnie zmotywowane, tak samo jak ludzie, którzy są przy władzy – bo po prostu tą władzę chcą utrzymać.  A co z tymi którzy przegrali? Jakie to uczucie, dowiedzieć się, że dostałeś tylko jeden głos i to ten oddany na samego siebie? Kończę tymi pytaniami, z bezsilności i rąk opadnięciem po zapoznaniu się z wynikami i frekwencją, o której tu była mowa. Frekwencją, która nie upoważnia do jakiejkolwiek późniejszej dyskusji i słów sprzeciwu na władzę jakąkolwiek !

po-wyborach

P.S. Przypomniałem sobie jeszcze o rysunku opublikowanym w 2006 roku – też o wyborach. Jak widać dużo się nie zmieniło 🙂 wybory

Komentarze

komentarze