Facebook Twitter Gplus Flickr Pinterest E-mail RSS
formats

Peace for all

Nie ukrywam, że po ataku na paryską redakcję pisma satyrycznego „Charlie Hebdo” boję się rysować kogokolwiek w turbanie. Przy stawianiu pierwszej kreski, przy choćby pomyśle na rysunek z udziałem islamskich ekstremistów już zaczynam się nerwowo rozglądać, czy gdzieś, ktoś nie czyha już na moje życie, że śmiałem podnieść ołówek, że śmiałem pomyśleć, wypowiedzieć się. Więc może wmówię sobie i innym, że to tylko ilustracje do bajki o Alibabie i czterdziestu rozbójnikach, albo o Sindbadzie Żeglarzu? Tak zrobię, żeby spać spokojnie i nie popaść w paranoję! Nie zmienia to faktu, że już od czasów Stańczyka, satyrycy nie mieli lekko w życiu. Peace for all ! Oczywiście w tym prawdziwym wymiarze.  Rysunek to przerobiona na potrzebę chwili ilustracja z 2010 roku- odgrzane kotlety smakują równie dobrze 🙂

„Add few words to the end of this letter like peace and love for everyone” #‎JeSuisCharlie‬

obroncy-wiary

Komentarze

komentarze